Książka „Ryzyko w działalności bankowej. Nowe spojrzenie po kryzysie” to próba przeanalizowania powodów kryzysu z lat 2007 – 2008 i pokazania nowego, innego spojrzenia na ryzyko banku, w tym przede wszystkim ryzyko operacyjne.
Latynoski kelner, którego jedynym dochodem są napiwki, otrzymuje kredyt na zakup domu w wysokości 1,2 mln dolarów. Niedługo potem największy od osiemdziesięciu lat kryzys finansowy przewraca jak kostki domina banki w wielu krajach; wiele walut, w tym złoty, dramatycznie traci na wartości. Jak to możliwe, że najlepiej opłacane na świecie umysły stworzyły tak patologiczny system finansowy?
Na ten temat powstało już tysiące opracowań. Lecz większość z nich pomija istotne elementy – polityczne i ludzkie. Z jednej strony polityka prezydentów USA – Billa Clintona i George’a W. Busha – wyrównywania szans najbiedniejszych grup społecznych, często sprowadzająca się do rozdawnictwa kredytów. Z drugiej zaś system motywacyjny oraz system wynagradzania kadry menedżerskiej największych banków amerykańskich, zachęcający do przeprowadzania ryzykownych i spekulacyjnych transakcji.
Książka Leszka Czarneckiego jest inna gdyż w sposób interesujący i zrozumiały – także dla osób spoza branży finansowej – ukazuje faktyczne mechanizmy kryzysu i wskazuje, co należy zrobić, żeby uniknąć podobnych kryzysów w przyszłości. Autor pokazuje także, dlaczego obecne zmiany w regulacjach finansowych opracowane przez Komitet Bazylejski nie uchronią nas przed kolejnym kryzysem.
Tę książkę trzeba przeczytać i to z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że jej autorem jest biznesmen i bankowiec, który, po pierwsze, osiągnął sukces, po drugie zastanawia się nad przyczynami tego sukcesu, po trzecie analizuje przyczyny powodzeń i porażek innych uczestników rynku, a po czwarte, i być może najważniejsze, gotów jest podzielić się swoimi doświadczeniami i wnioskami.
Największą jej wartością jest bardzo praktyczne podejście do analizy ryzyka banku z punktu widzenia akcjonariuszy, zarządzającego i instytucji regulujących. Ich wspólnym interesem jest, w pewnym sensie, by banki zachowały stabilność finansową, ale dążą do tego stosując inne podejście i instrumenty pomiaru.
Proponowana przez autora metoda analizy ryzyka bankowego oparta na zasadzie entropii, powinna wejść na stałe do zestawu narzędzi stosowanych przez nadzory na całym świecie, a książka powinna stać się lekturą obowiązkową dla nadzorców i bankierów centralnych.
Ważne też, że książka napisana jest prostym i barwnym językiem oraz tłumaczy podstawowe pojęcia z zakresu ryzyka w bankowości, może więc być ciekawa i zrozumiała nie tylko dla ludzi z branży, ale także dla laików: dziennikarzy, publicystów, ale również wszystkich, którzy interesują się tą tematyką.
Trafna jest konstatacja, iż odradzającemu się mechanizmowi „pompowania” wartości aktywów nie są w stanie zapobiec zaostrzone parametry i reguły bezpieczeństwa obowiązujące obecnie. Skłania to autora do poszukiwania rozwiązań, których zastosowanie faktycznie zminimalizowałoby ryzyko wystąpienia w przyszłości zawirowań, podobnych do kryzysu w roku 2008.
Wyczerpujący opis czynników występujących w zintegrowanym modelu stabilności finansowej banku, powinien stanowić kanon dla wszystkich osób zajmujących się zawodowo bankowością.
|